Jak czytamy w częstochowskim dodatku Gazety Wyborczej energię elektryczną można wyprodukować właściwie z każdej substancji organicznej i to w sposób zeroemisyjny.
Dwóch studentów Politechniki Częstochowskiej Andrzej Kacprzak i Marcin Kratofil, w swej pracy magisterskiej udowodnili, że energię elektryczną i ciepło można uzyskać w całkowitej zgodzie z naturą poprzez wykorzystanie ogniw paliwowych.
- Na świecie pracuje się nad tego typu ogniwami, ale paliwem jest dla nich wodór, a wytworzenie go nie jest już tak czyste. Do tego sprawność urządzenia z wykorzystaniem takiego paliwa sięga 40-60 procent. W naszym pomyśle osiąga 80 procent. – powiedział Gazecie Wyborczej dr hab. prof. Zbigniew Bis, kierownik Katedry Inżynierii Energii na Wydziale Inżynierii i Ochrony Środowiska Politechniki Częstochowskiej.
Nowość polega na użyciu jako paliwa tzw. biokarbonu. Ten z kolei uzyskiwany jest w procesie biochemicznym, bez spalania. - Jako materiał wykorzystywane może być wszystko, co ma pochodzenie organiczne: słoma, trociny, resztki roślinne a nawet zwykłe śmieci po oddzieleniu od nich metali i plastików - tłumaczył Gazecie Wyborczej Andrzej Kacprzak. - Po odpowiednich procesach otrzymujemy proszek, który jest czystym węglem.
Studentom udało się zastosować biowęgiel i otrzymaną z ogniwa energią napędzić dwa maleńkie wiatraczki. - Kiedy opowiedziałem o tym znajomemu w Japonii, który także pracuje nad ekologiczną energią, po pierwsze był zaskoczony, po drugie zapytał na jakim etapie jesteśmy z patentem – powiedział Gazecie Wyborczej prof. Zbigniew Bis.
Dwóch studentów Politechniki Częstochowskiej Andrzej Kacprzak i Marcin Kratofil, w swej pracy magisterskiej udowodnili, że energię elektryczną i ciepło można uzyskać w całkowitej zgodzie z naturą poprzez wykorzystanie ogniw paliwowych.
- Na świecie pracuje się nad tego typu ogniwami, ale paliwem jest dla nich wodór, a wytworzenie go nie jest już tak czyste. Do tego sprawność urządzenia z wykorzystaniem takiego paliwa sięga 40-60 procent. W naszym pomyśle osiąga 80 procent. – powiedział Gazecie Wyborczej dr hab. prof. Zbigniew Bis, kierownik Katedry Inżynierii Energii na Wydziale Inżynierii i Ochrony Środowiska Politechniki Częstochowskiej.
Nowość polega na użyciu jako paliwa tzw. biokarbonu. Ten z kolei uzyskiwany jest w procesie biochemicznym, bez spalania. - Jako materiał wykorzystywane może być wszystko, co ma pochodzenie organiczne: słoma, trociny, resztki roślinne a nawet zwykłe śmieci po oddzieleniu od nich metali i plastików - tłumaczył Gazecie Wyborczej Andrzej Kacprzak. - Po odpowiednich procesach otrzymujemy proszek, który jest czystym węglem.
Studentom udało się zastosować biowęgiel i otrzymaną z ogniwa energią napędzić dwa maleńkie wiatraczki. - Kiedy opowiedziałem o tym znajomemu w Japonii, który także pracuje nad ekologiczną energią, po pierwsze był zaskoczony, po drugie zapytał na jakim etapie jesteśmy z patentem – powiedział Gazecie Wyborczej prof. Zbigniew Bis.
Źródło: Gazeta Wyborcza



