ekologia.pl
Dogoterapia w polsce

Energia atomowa: Czego brakuje Polsce?

Środa 10.12.2008
Udostępnij
Fot.: Protesty przeciw budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Projektu nigdy nie zrealizowano. Budowa trwała od 1982 do 1990 roku.
Zgodziłbyś/abyś się by w pobliżu twojego miejsca zamieszkania powstała elektrownia atomowa?
Tak
Nie
Nie wiem
Głosuj
Jakie warunki są konieczne, aby reaktory atomowe produkowały dla nas prąd? Czy Polska zdąży zbudować elektrownie przed 2020 rokiem?

Andrzej Strupczewski z Instytutu Energii Atomowej (IEA) uważa, że zbudowanie elektrowni i atomowej w ciągu najbliższych 12 lat jest możliwe. Aby tak się stało decyzje polskiego rządu muszą być podjęte  w grudniu przyszłego roku. Tu szanse dostrzegają przeciwnicy atomu. Bałagan administracyjny będzie działał na niekorzyść projektu.  


Budowa elektrowni musi potrwać. Najpewniej będzie trwała nie mniej niż 5 lat. - Od chwili podpisania kontraktu do momentu, kiedy zacznie się wylewać beton na płytę fundamentową reaktora, potrzebne są jeszcze 2 lata - wyliczał w rozmowie z PAP Strupczewski. To siedem wiosen, a przed podpisaniem kontraktu trzeba jeszcze zorganizować przetarg. Przygotowanie warunków potrwa 2 lata, a na jego realizację potrzeba kolejnego roku. Razem to już dekada.

Pod koniec 2019 w Polsce stałby już nowy  reaktor. Do tego trzeba doliczyć pół roku na rozruch. W połowie 2020 roku popłynąłby pierwszy „atomowy” prąd.

Po pierwsze pieniądze

Finanse musi zapewnić inwestor – firma, która zbuduje elektrownię. Rząd natomiast powinien zagwarantować możliwość jej późniejszej eksploatacji. To ważne dla inwestora, bo jeden blok o mocy 1000 MW to koszt ok. 3 mld euro.

Po drugie przepisy

Prowadzący eksploatację elektrowni jest w pełni odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo, a nadzór i kontrolę sprawuje dozór jądrowy. Konieczna jest całkowita niezależność nadzoru od inwestora. Dozór musi mieć prawo nakładać kary łącznie z zatrzymaniem elektrowni. Aby taki mechanizm funkcjonował, konieczne są odpowiednie przepisy, które w tej chwili nie istnieją.

Zwolennicy ograniczenia emisji CO2 przez produkcję energii atomowej ucieszą się z pewnością, że komplet gotowych przepisów można „importować” (razem z technologią) z Francji. To właśnie od Francuzów najprawdopodobniej kupimy elektrownię. Ich reaktory buduje się stosunkowo długo. Kanadyjskie powstają 6 miesięcy krócej, ale według specjalistów są mniej bezpieczne. Reaktory francuskie mają przewagę  -  podwójną obudowę bezpieczeństwa. "Ta obudowa jest odporna np. na uderzenie Boeinga; Kanadyjczycy tego w tej chwili nie oferują" – powiedział Strupczewski w rozmowie z PAP.

Po trzecie kadry

By zbudować pierwszy blok nowoczesnej elektrowni atomowej, potrzeba około 200 inżynierów, z czego 80 w elektrowni, a 120 w pozostałych urzędach, w tym w dozorze jądrowym. Poza tym potrzeba dużej kadry technicznej zatrudnionej w czasie budowy. To kolejne 3 tysiące ludzi.

Polska jest w stanie wykształcić 10 osób z każdej politechniki rocznie. Oznacza to, że uda się wykształcić ok. 200 inżynierów. Czy powinni oni pracować bez doświadczenia? Oczywiście nie, dlatego  będą musieli je zdobyć w elektrowniach za granicą.

Warunków powstania elektrowni atomowej jest więc sporo. Trudno uwierzyć, że optymistyczny - z punktu widzenia zwolenników atomu - scenariusz uda się zrealizować bez żadnych opóźnień. Barierą będą społeczne protesty, które mogą wpływać na dynamikę podejmowania decyzji przez rządzących. Przedstawiciele organizacji ekologicznych o antyatomowej ideologii na pewno o to zadbają.
ekologia.pl
Komentarze(0)Dodaj komantarz+
Nikt jeszcze nie wypowiadał się na powyższy temat.

» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!