Biorąc pod uwagę ceny ropy, wytwarzanie jej z łatwo dostępnych świńskich odchodów może się okazać opłacalnym przedsięwzięciem - informuje serwis "EurekAlert".
Opracowana przez inżyniera Yuanhui Zhanga z University of Illinois Urbana-Champaign technologia pozwala przy pomocy ciepła i wysokiego ciśnienia wytwarzać odpowiednik ropy ze świńskich odchodów, z którymi hodowcy trzody chlewnej mają same kłopoty.
Świński odpowiednik ropy składa się - według analiz przeprowadzonych przez National Institute of Standards and Technology - z co najmniej 83 różnych substancji (w tym 15 procent wody oraz sporej domieszki siarki) i jak twierdzi chemik Tony Bruno -"śmierdzi gorzej, niż gnojówka".
Z całą pewnością otrzymanie z tej cieczy benzyny czy oleju napędowego będzie wymagało wyrafinowanego procesu rafinacji. Co ciekawe, w stałej pozostałości po destylacji próbki, dzięki analizie neutronowej, wykryto metale ciężkie - w tym żelazo, cynk, srebro, kobalt, chrom, lantan, skand, wolfram, a nawet śladowe ilości hafnu i złota. Wszystko co zjadają świnie - zarówno pasza, jak i ziemia czy błoto - w końcu trafia do ich odchodów.
Opracowana przez inżyniera Yuanhui Zhanga z University of Illinois Urbana-Champaign technologia pozwala przy pomocy ciepła i wysokiego ciśnienia wytwarzać odpowiednik ropy ze świńskich odchodów, z którymi hodowcy trzody chlewnej mają same kłopoty.
Świński odpowiednik ropy składa się - według analiz przeprowadzonych przez National Institute of Standards and Technology - z co najmniej 83 różnych substancji (w tym 15 procent wody oraz sporej domieszki siarki) i jak twierdzi chemik Tony Bruno -"śmierdzi gorzej, niż gnojówka".
Z całą pewnością otrzymanie z tej cieczy benzyny czy oleju napędowego będzie wymagało wyrafinowanego procesu rafinacji. Co ciekawe, w stałej pozostałości po destylacji próbki, dzięki analizie neutronowej, wykryto metale ciężkie - w tym żelazo, cynk, srebro, kobalt, chrom, lantan, skand, wolfram, a nawet śladowe ilości hafnu i złota. Wszystko co zjadają świnie - zarówno pasza, jak i ziemia czy błoto - w końcu trafia do ich odchodów.
PAP







» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!