ekologia.pl
Dogoterapia w polsce

20% energi z OZE

Środa 10.12.2008
Udostępnij
Fot.: sxc.hu
Zgodziłbyś/abyś się by w pobliżu twojego miejsca zamieszkania powstała elektrownia atomowa?
Tak
Nie
Nie wiem
Głosuj
Do roku 2020 zużycie energii z OZE, takich jak woda, słońce, wiatr czy biomasa, wzrośnie w Unii Europejskiej do 20 proc. z obecnych 8,5 proc. Kraje członkowskie porozumiały się we wtorek 9 grudnia w tej sprawie z Parlamentem Europejskim.

Dyrektywa o energii odnawialnej stanowić będzie część unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego, który zakłada przede wszystkim redukcję unijnych emisji CO2 o 20 proc. do 2020 roku. Pakiet ma być przyjęty na czwartkowo-piątkowym szczycie UE w Brukseli, ale francuskie przewodnictwo postarało się, by ta dyrektywa została uzgodniona wcześniej.


Zgodnie z treścią dyrektywy, każdy kraj będzie musiał opracować szczegółowy plan zwiększenia udziału energii odnawialnej. Za ociąganie się z wdrażaniem  tych celów  będą grozić ze strony KE procedury dyscyplinujące. Ale nie dopiero po roku 2020 , lecz  wcześniej, kiedy np. Komisja Europejska  stwierdzi, że bez powodu wstrzymywane są inwestycje w elektrownie wiatrowe, albo rząd nie ułatwia ich podłączenia do sieci energetycznych.

Dyrektywa stanowi, że do 2020 roku 10 proc. zapotrzebowania na energię w transporcie będzie pokryte ze źródeł odnawialnych: przede wszystkim biopaliw, które budziły najwięcej sporów. Postanowiono, że muszą one spełnić surowe kryteria redukcji emisji CO2 w porównaniu z tradycyjnym paliwem - po to, by "wartość dodana" biopaliw była jak największa, wziąwszy także pod uwagę emisje powstałe w produkcji i transporcie.

Poziom oszczędności ma wynosić co najmniej 35 proc. już od dnia wejścia w życie dyrektywy (prawdopodobnie 2010 r.). Bardziej ambitny próg 50 proc. ma obowiązywać od roku 2017.

W naszym kraju biodiesel z oleju rzepakowego stosuje się m.in. w maszynach rolniczych i komunikacji miejskiej. Ponieważ ma wskaźnik "oszczędności" (zwanej w unijnym żargonie "zrównoważonością") 38 proc. będzie mógł być zaliczany jako "zielone" źródło energii do 2017 r. Potem producenci będą musieli albo poprawić technologię produkcji, albo przedstawić nowe wyliczenia, które dowiodą, że ich biopaliwa przyczyniają się do redukcji CO2 w wymaganym przez unijne prawo stopniu.

Dużo wyższy wskaźnik efektywności ma np. bioetanol produkowany w Brazylii z trzciny cukrowej. To jednak rodzi kolejny dylemat: pod uprawy wycina się tam lasy równikowe, przestrzeganie standardów socjalnych budzi wątpliwości, a biopaliwa trzeba sprowadzać do Europy statkami napędzanymi nieodnawialnymi paliwami kopalnymi.
Źródło: PAP

Komentarze(0)Dodaj komantarz+
Nikt jeszcze nie wypowiadał się na powyższy temat.

» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!