Zobacztakże
Sekretarz
Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu
(UNFCCC) Yvo de Boer powiedział w poniedziałek, że Chiny mogą stać się
liderem w walce ze zmianami klimatycznymi dzięki ambitnym krokom, które
planują w tej dziedzinie.
"Chiny i Indie ogłosiły bardzo ambitne narodowe plany w sprawie zmian klimatu. W przypadku Chin - tak ambitne, że mogą one stać się liderem w walce dotyczącej zmian klimatu" - powiedział przedstawiciel ONZ.
Działania, które mają zamiar podjąć Chiny w walce z globalnym ociepleniem, zostaną przedstawione przez prezydenta Hu Jintao we wtorek w Nowym Jorku, na szczycie ONZ w sprawie zmian klimatu. Celem tego spotkania jest nadanie impetu pracom nad światowym porozumieniem o redukcji emisji CO2 po roku 2012 (tzw. post-Kioto). Porozumienie ma być podpisane w grudniu w Kopenhadze.
De Boer podkreślił, że Pekin prześciga Stany Zjednoczone w planach dotyczących wydajności oraz odnawialnych źródeł energii, spadku emisji spalin oraz zamknięcia fabryk powodujących zanieczyszczenie środowiska.
USA pod rządami poprzedniego prezydenta George'a W. Busha długo powoływały się na brak działań ze strony Indii i Chin, uzasadniając własną odmowę ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.
"Chiny i Indie ogłosiły bardzo ambitne narodowe plany w sprawie zmian klimatu. W przypadku Chin - tak ambitne, że mogą one stać się liderem w walce dotyczącej zmian klimatu" - powiedział przedstawiciel ONZ.
Działania, które mają zamiar podjąć Chiny w walce z globalnym ociepleniem, zostaną przedstawione przez prezydenta Hu Jintao we wtorek w Nowym Jorku, na szczycie ONZ w sprawie zmian klimatu. Celem tego spotkania jest nadanie impetu pracom nad światowym porozumieniem o redukcji emisji CO2 po roku 2012 (tzw. post-Kioto). Porozumienie ma być podpisane w grudniu w Kopenhadze.
De Boer podkreślił, że Pekin prześciga Stany Zjednoczone w planach dotyczących wydajności oraz odnawialnych źródeł energii, spadku emisji spalin oraz zamknięcia fabryk powodujących zanieczyszczenie środowiska.
USA pod rządami poprzedniego prezydenta George'a W. Busha długo powoływały się na brak działań ze strony Indii i Chin, uzasadniając własną odmowę ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.
Źródło: PAP - Nauka w Polsce








» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!