Ekolodzy z organizacji WWF zakwestionowali argumentację polskiego rządu, że wdrożenie propozycji Komisji Europejskiej dotyczących walki ze zmianami klimatycznymi będzie oznaczać drastyczną podwyżkę cen energii elektrycznej.
"Wbrew niektórym twierdzeniom, ceny energii elektrycznej nie wzrosną z tego powodu" - głosi zamówiona przez WWF analiza dotycząca rynku energii w Polsce, Niemczech, Czechach i na Węgrzech, gdzie energetyka opiera się w znacznym stopniu na węglu.
Chodzi o krytykowaną najbardziej przez Polskę propozycję KE, by już od 2013 roku elektrownie musiały kupować 100 proc. pozwoleń na emisje CO2 na unijnym rynku handlu emisjami (ETS). Polski rząd ostrzega, że grozi to wzrostem cen energii elektrycznej o co najmniej 70 proc. W obecnym systemie elektrownie dostają uprawnienia za darmo.
Autorzy opracowania z ośrodka badawczego New Carbon Finance doszli do wniosku, że wpływ na ceny ma samo objęcie danej branży systemem ETS, nie zaś sposób przydzielania uprawnień. Sytuacja nie zmieni się więc, kiedy elektrownie będą musiały kupować pozwolenia na aukcjach.
Ekolodzy popierają obowiązek kupowania 100 proc. pozwoleń na aukcjach od 2013 roku, bo - ich zdaniem - ma on wiele zalet.
Według danych Ministerstwa Środowiska, obowiązek kupowania zezwoleń na aukcjach oznaczałby dodatkowe 5 mld euro kosztów dla polskiego sektora energetycznego. "To koszty, które byłyby przerzucone na odbiorców" - ostrzegał w marcu w Brukseli minister środowiska Maciej Nowicki.
"Wbrew niektórym twierdzeniom, ceny energii elektrycznej nie wzrosną z tego powodu" - głosi zamówiona przez WWF analiza dotycząca rynku energii w Polsce, Niemczech, Czechach i na Węgrzech, gdzie energetyka opiera się w znacznym stopniu na węglu.
Chodzi o krytykowaną najbardziej przez Polskę propozycję KE, by już od 2013 roku elektrownie musiały kupować 100 proc. pozwoleń na emisje CO2 na unijnym rynku handlu emisjami (ETS). Polski rząd ostrzega, że grozi to wzrostem cen energii elektrycznej o co najmniej 70 proc. W obecnym systemie elektrownie dostają uprawnienia za darmo.
Autorzy opracowania z ośrodka badawczego New Carbon Finance doszli do wniosku, że wpływ na ceny ma samo objęcie danej branży systemem ETS, nie zaś sposób przydzielania uprawnień. Sytuacja nie zmieni się więc, kiedy elektrownie będą musiały kupować pozwolenia na aukcjach.
Ekolodzy popierają obowiązek kupowania 100 proc. pozwoleń na aukcjach od 2013 roku, bo - ich zdaniem - ma on wiele zalet.
Według danych Ministerstwa Środowiska, obowiązek kupowania zezwoleń na aukcjach oznaczałby dodatkowe 5 mld euro kosztów dla polskiego sektora energetycznego. "To koszty, które byłyby przerzucone na odbiorców" - ostrzegał w marcu w Brukseli minister środowiska Maciej Nowicki.
Źródło: PAP







» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!