Źródło: Onet.pl
Kraków znajduje się w grupie miast, które dotkliwie obciążone są hałasem. Aby skutecznie walczyć z tym problemem – jak informują eksperci - należy przeznaczyć na ten cel nie mniej niż 21 mln zł.
W Krakowie liczba osób narażonych w ciągu doby na hałas powyżej 55 decybeli wynosi 300 tys. Według polskich przepisów, dopuszczalny poziom hałasu w ciągu dnia nie może przekraczać wartości 50-65 dB. Różnice w tym przedziale są zależne od przeznaczenia terenu. Dla pory nocnej przepisy dopuszczają hałas na poziomie 45-55 dB.
Liczba krakowian narażonych na hałas powyżej 50 dB w nocy to ok. 240 tys. osób, czyli 32 proc. wszystkich mieszkańców. Pokrywa się to z badaniami ogólnokrajowymi, z których wynika, że jedna trzecia Polaków jest narażona na hałasy większe od dopuszczalnych.
"Program ochrony środowiska przed hałasem dla miasta Krakowa" powinien być gotowy na przełomie roku. Na początku 2009 r., po uchwaleniu przez krakowski samorząd, powinien wejść w życie. Program, zawierający mapę hałasu w Krakowie będzie aktualizowany co pięć lat. Eksperci proponują, aby w pierwszych pięciu latach, ograniczać hałas w tych miejscach Krakowa, gdzie jest on najdotkliwszy dla dużych skupisk mieszkańców. Najbardziej uciążliwy dla mieszkańców jest hałas uliczny - samochodowy i tramwajowy. Do planowanych działań o najwyższym priorytecie zaliczono łącznie 9 km ulic i ciągów tramwajowych.
W ocenie specjalistów, ograniczanie źródeł hałasu to nie tylko instalowanie ekranów akustycznych, oddzielające ruchliwe ciągi komunikacyjne od ludzkich siedzib. ale także odpowiednie projektowanie nowych budynków i ulic, wykorzystanie w budowie materiałów chłonących dźwięk i wibracje, zwiększenie płynności ruchu ulicznego, ograniczenie prędkości, a nawet odpowiedni styl jazdy. W praktyce chodzi np. o użycie mat pod torowiskami oraz podkładów tramwajowych tłumiących drgania, dobór nowoczesnych nawierzchni ulic, odbijające lub wyciszające dźwięk elewacje budynków. Według naukowców, główną przyczyną hałasu samochodu osobowego jadącego z prędkością powyżej 55 km/h są opony toczące się po nawierzchni. Im bardziej jest ona zwarta wewnątrz i nieregularna na powierzchni, tym hałas jest większy. Hałas można znacząco obniżyć, stosując droższe masy bitumiczne i nieco ograniczając prędkość ruchu.
Specjaliści sugerują, że Krakowa nie da się szybko uwolnić od bardzo i średnio dokuczliwego hałasu. Żeby to zrobić, trzeba wprowadzić nowe i różnorodne rozwiązania na blisko 60 km ciągów komunikacyjnych miasta. To prawie 13 proc. ulic. Kosztowałoby to w sumie prawie 180 mln zł. Z tym problemem władze Krakowa będą musiały się zmierzyć w kolejnych pięciolatkach.
W Krakowie liczba osób narażonych w ciągu doby na hałas powyżej 55 decybeli wynosi 300 tys. Według polskich przepisów, dopuszczalny poziom hałasu w ciągu dnia nie może przekraczać wartości 50-65 dB. Różnice w tym przedziale są zależne od przeznaczenia terenu. Dla pory nocnej przepisy dopuszczają hałas na poziomie 45-55 dB.
Liczba krakowian narażonych na hałas powyżej 50 dB w nocy to ok. 240 tys. osób, czyli 32 proc. wszystkich mieszkańców. Pokrywa się to z badaniami ogólnokrajowymi, z których wynika, że jedna trzecia Polaków jest narażona na hałasy większe od dopuszczalnych.
"Program ochrony środowiska przed hałasem dla miasta Krakowa" powinien być gotowy na przełomie roku. Na początku 2009 r., po uchwaleniu przez krakowski samorząd, powinien wejść w życie. Program, zawierający mapę hałasu w Krakowie będzie aktualizowany co pięć lat. Eksperci proponują, aby w pierwszych pięciu latach, ograniczać hałas w tych miejscach Krakowa, gdzie jest on najdotkliwszy dla dużych skupisk mieszkańców. Najbardziej uciążliwy dla mieszkańców jest hałas uliczny - samochodowy i tramwajowy. Do planowanych działań o najwyższym priorytecie zaliczono łącznie 9 km ulic i ciągów tramwajowych.
W ocenie specjalistów, ograniczanie źródeł hałasu to nie tylko instalowanie ekranów akustycznych, oddzielające ruchliwe ciągi komunikacyjne od ludzkich siedzib. ale także odpowiednie projektowanie nowych budynków i ulic, wykorzystanie w budowie materiałów chłonących dźwięk i wibracje, zwiększenie płynności ruchu ulicznego, ograniczenie prędkości, a nawet odpowiedni styl jazdy. W praktyce chodzi np. o użycie mat pod torowiskami oraz podkładów tramwajowych tłumiących drgania, dobór nowoczesnych nawierzchni ulic, odbijające lub wyciszające dźwięk elewacje budynków. Według naukowców, główną przyczyną hałasu samochodu osobowego jadącego z prędkością powyżej 55 km/h są opony toczące się po nawierzchni. Im bardziej jest ona zwarta wewnątrz i nieregularna na powierzchni, tym hałas jest większy. Hałas można znacząco obniżyć, stosując droższe masy bitumiczne i nieco ograniczając prędkość ruchu.
Specjaliści sugerują, że Krakowa nie da się szybko uwolnić od bardzo i średnio dokuczliwego hałasu. Żeby to zrobić, trzeba wprowadzić nowe i różnorodne rozwiązania na blisko 60 km ciągów komunikacyjnych miasta. To prawie 13 proc. ulic. Kosztowałoby to w sumie prawie 180 mln zł. Z tym problemem władze Krakowa będą musiały się zmierzyć w kolejnych pięciolatkach.








» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!