ekologia.pl
Po co nam drzewa w mieście?

Odradzanie się Puszczy Piskiej

Środa 25.03.2009
Udostępnij
Fot.: las sosnowy z domieszką drzew liściastych (Michał Kaczorowski, boaedon.pl)
Czy proces wydobycia gazu łupkowego jest bezpieczny dla otoczenia?
Tak
Nie
Nie wiem
Głosuj
Po siedmiu latach kończy się odnawianie lasu po huraganie, jaki latem 2002 roku przeszedł nad Puszczami Piską, Kurpiowską, Borecką i obszarami leśnymi koło Giżycka i Drygał.

Jak oceniają leśnicy, była to największa katastrofa, jaka dotknęła lasy w powojennej historii Polski. Wkrótce leśnicy rozpoczną wiosenne sadzenie drzewek na obszarze 560 hektarów otwartej powierzchni, która powstała po uporządkowaniu zniszczonego drzewostanu - powiedział PAP rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku Marek Taradejna.


Podkreślił, że od 2002 roku przez kolejne lata odnowiono las na obszarze blisko 7 hektarów. Potrzeba będzie kilkudziesięciu lat, by przypominał on ten sprzed nawałnicy. Jeszcze przez długi czas leśnicy będą chronić sadzonki przed owadami, chorobami i zwierzyną, a także wzmacniać ochronę przeciwpożarową i odtwarzać infrastrukturę leśną.

W ramach swoistego eksperymentu, bez ingerencji leśnicy pozostawili obszar 450 hektarów. Nazwali go Lasem Ochronnym Szast, co w gwarze mazurskiej oznacza wichurę, huragan. W tym przypadku potrzeba będzie znacznie więcej czasu - paru setek lat by powrócił tu gęsty bór sosnowy - powiedział Taradejna. Dla turystów leśnicy wybudowali w tym miejscu ścieżki dydaktyczne i wieżę widokową.

W lipcu 2002 roku huragan połamał i powalił drzewa na powierzchni niemal 33 tysięcy ha, z czego 17 tys. ha drzewostanów zostało zniszczonych całkowicie. Wichura zniszczyła drzewa w pasie o długości 130 kilometrów i szerokości kilkunastu kilometrów
Źródło: PAP
Komentarze(0)Dodaj komantarz+
Nikt jeszcze nie wypowiadał się na powyższy temat.

» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!