Niedługo dorsze prawdopodobnie zupełnie znikną z Morza Północnego i z Bałtyku, przenosząc się na daleką północ - ostrzegają naukowcy z norweskiego Instytutu Badań Morza - HFI w Bergen. Powodem są trwające już zmiany klimatyczne.
Jeżeli nastąpi wzrost średniej temperatury rocznej o 1-2 stopnie Celsjusza, czego można się spodziewać w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, dorsze ruszą na północ.
Miejsce dorszy zajmą najpewniej sardynki i sardele. Być może pojawią się też w większej ilości na Morzu Północnym i na Bałtyku makrele, które już obecnie, zdaniem ichtiologów, w wyniku ocieplania się klimatu stopniowo przesuwają się na północ.
Natomiast dorsze, w miarę wzrostu temperatury, będą przenosiły się na polarne Morze Barentsa w okolice Nowej Ziemi, Svalbardu i Ziemi Franciszka Józefa. W Polsce dorsza będzie można wówczas zobaczyć jedynie w akwariach, bo klimat nie pozwoli nawet na jego hodowlę w farmach na otwartej przestrzeni.
Znikniecie tego gatunku z wód bliskich Europie będzie poważnym ciosem dla rybołówstwa oraz gospodarki regionów nadmorskich. Dorsz jest rybą tradycyjnie najczęściej poławianą przez rybaków państw UE, w tym rybaków polskich.
Jeżeli nastąpi wzrost średniej temperatury rocznej o 1-2 stopnie Celsjusza, czego można się spodziewać w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat, dorsze ruszą na północ.
Miejsce dorszy zajmą najpewniej sardynki i sardele. Być może pojawią się też w większej ilości na Morzu Północnym i na Bałtyku makrele, które już obecnie, zdaniem ichtiologów, w wyniku ocieplania się klimatu stopniowo przesuwają się na północ.
Natomiast dorsze, w miarę wzrostu temperatury, będą przenosiły się na polarne Morze Barentsa w okolice Nowej Ziemi, Svalbardu i Ziemi Franciszka Józefa. W Polsce dorsza będzie można wówczas zobaczyć jedynie w akwariach, bo klimat nie pozwoli nawet na jego hodowlę w farmach na otwartej przestrzeni.
Znikniecie tego gatunku z wód bliskich Europie będzie poważnym ciosem dla rybołówstwa oraz gospodarki regionów nadmorskich. Dorsz jest rybą tradycyjnie najczęściej poławianą przez rybaków państw UE, w tym rybaków polskich.
PAP








» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!